Jak skutecznie pominąć EXIM a w systemie Debian


Po instalacji Debiana z radością w oczach zauważyć można, że zestaw obowiązkowy jaki się nam pojawia to Exim - czyli mta forsowane przez instalkę. Jest to super oprogramowanie tylko co jeśli tego nie chcemy? Można usunąć - i tu uwaga: jeśli zrobimy to zbyt pochopnie i zaakceptujemy żeby apt wywalił jednocześnie połowę pakietów z naszego systemu to będziemy tego mocno żalować.

Jest na to sposób nieco inny i trochę przewrotny:
instalacja pakietu typu udawacz (fake)
Należy ściągnąć tak spreparowany pakiet debianowy (.deb) (np. ze strony: fake-mta.deb

Następnie należy wykonać proste czynności:

Jeżeli jeszcze nie był instalowany żaden soft mejlowy to możemy wywalić exima:
dpkg --purge exim4

Następnie możemy zainstalować nasz pakiet fake-mta, który umożliwi nam instalację innych pakietów jak imap czy courier:
dpkg -i fake-mta.deb

Jeżeli już masz co niecoo w systemie i nie chcesz go rozwalić przez exima:
dpkg --force-conflicts -i fake-mta.deb
dpkg --purge exim4

To pozwoli Ci usunąć exim4 bez obawy o inne pakiety zależne.
Opcja --purge usunie konfigi i katalogi w przeciwnym razie zastosuj -r or --remove. Obie metody działają z tym, że --purge jest lepiej czyszcząc jeśli nie chcesz konfigów exima. Przydadzą Ci się uprawnienia roota do wykonania tych operacji.

 

Opublikowane w kategriach: email, Debian, Linux, Security

Na wesoło ;)

Kolejka w aptece.
Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- 320 złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- 340 złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
- 390 złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
- Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej? Mgr odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę....
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane : CC NWCMJDMCC CC. Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to oznacza, co to za lekarstwo... W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.